Od kiedy moda = nagość? Pomylili się z inną branżą! Przede wszystkim akty robi się do magazynów dla panów, a nie dla czasopism modowych! – czytamy w komentarzach pod naszym poprzednim artykułem na ten temat.

Jestem za dobrym traktowaniem ludzi i zwierząt! To było niepotrzebne i mało związane z modą. Upokarzacie młodych ludzi w bardzo wstrętny sposób! Pani Krupa bierze w tym udział i reszta. I nie mówcie, że to wybór tych młodych ludzi. Wystarczy popatrzeć na hejt pojawiający się poniżej żeby zrozumieć, że nie patrzycie na uczestników, a na oglądalność, która osiągacie w haniebny sposób! – dodał kolejny.

Żałosne! To upokarzające dla tych młodych ludzi. Modelka nie zawsze musi się rozbierać! Wstyd, Dżoana.

W zdecydowanej mniejszości, ale jednak, pojawiła się też strona obrońców nagich sesji zdjęciowych.

Nie, nie każda modelka bierze udział w rozbieranych sesjach, ale każda ma takie zdjęcia w swoim portfolio. Takie są żalożenia modelingu. Tyle w temacie – czytamy.

Naga sesja ma świadczyć o profesjonalizmie. W końcu modelka ma traktować swoje ciało jak narzędzie pracy i musi się z nim oswoić.

To z jednej strony prawda. Modelka pracuje ciałem i musi być jego w 100% świadoma. Jednak jak powiedziała niegdyś Lucyna Szymańska, szefowa agencji D’VISION, absolutnie nie trzeba się rozbierać, by zostać topową modelką. Wiele dziewczyn pracuje na światowych wybiegach, a jednocześnie nie pozuje nago.

Pytanie więc, czy trzeba narażać uczestników programu na taki stres? Chyba tylko dla podniesienia słupków oglądalności. A wy, co o tym wszystkim myślicie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here