Robert i Anna Lewandowscy to obecnie chyba najbardziej rozpoznawalna para w Polsce. Niestety ich sława ma też swoje złe strony, o czym przekonała się ostatnio fundacja Pomaganie Jest Trendy.

To niestety nie pierwszy raz, gdy oszuści chcieli wykorzystać popularność Ani i Roberta do łatwego i szybkiego zarobku. W zeszłym roku Lewandowscy padli ofiarą oszusta, który wyłudził od nich sto tysięcy złotych na leczenie dziecka. Jak się później okazało, chory chłopiec w ogóle nie istniał.

Tym razem, wykorzystując wizerunek Lewandowskich, bezpośrednią ofiarą oszustwa miał paść prezes fundacji Pomaganie Jest Trendy, która do jednej z organizowanych przez siebie akcji chciała zaprosić właśnie piłkarza i jego żonę. W tym celu skontaktowano się z agentem zawodnika, którym od kilku miesięcy jest Pini Zahavi.

Przeprowadzono wszelkie niezbędne formalności, od weryfikacji danych samej fundacji, aż po podpisanie stosownych dokumentów. Osoba podająca się za menedżera „Lewego” potwierdziła jego udział w projekcie na zasadach charytatywnych, ale jednocześnie zażądała uprzedniego przelania 3,5 tys. dolarów na rzecz opłaty za bilety lotnicze.

Czytaj dalej na następnej stronie…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here