Edyta Górniak, jako diwa polskiej sceny, słynie ze swoich wysokich wymagań, zwłaszcza dotyczących garderoby podczas występów, ale tym razem przeszła samą siebie.

Gwiazda jest ostatnio niezwykle zajęta i ma przed sobą koncert życia – zaśpiewa w Royal Albert Hall w Londynie z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. To wyjątkowe wydarzenie, więc zapewne i stres piosenkarki jest równie wielki. Nic dziwnego, że Górniak pozwala sobie na małe fanaberie.

Według doniesień jednego z tabloidów, Edyta wymyśliła niedawno, że ma ochotę na… tofu z China Town w Londynie i chce wysłać po nie swoją asystentkę:

(więcej na następnej stronie)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here